piątek, 17 lipca 2009

...miłość, rozłąka, zazdrość, zwątpienie...


Kochani.

Dziś po raz pierwszy chciałbym Was zaprosić do tego abyście się zastanowili wraz ze mną nad tym co wielu z nas pewnie dotyczy ale nie każdy chce to analizować, bo boli, jest niewygodne, bo po co...

Czy mieliście takie uczucie kładąc się wieczorem że życie jest piękne, bo kochacie choć Twoja miłość jest odległa, bo czujesz że kochany jesteś choć oczy w które uwielbiasz się wpatrywać są tak daleko. Ukołysany swymi marzeniami, otulony ciepłem nocnego mroku zasypiasz aby we śnie kochać się gorąco i namiętnie, do utarty świadomości...

A rankiem gdy słońce zagląda do Twoich okien czujesz że rozpoczyna się kolejny wspaniały dzień, dzień w któym znów usłyszysz ,,Kocham Cię, tęsknie..."

I przychodzi ten moment że zazdrosć zagląda w Twoje oczy, powoli drązy Twój umysł, zrzera to co najpiękniejsze, zatruwa to co żyć Tobie pozwala... ,,Ona jest tak daleko, tak wspaniała, tak piękna, tak upragniona przez wszystkich..."

Miłość którą żyłeś tak gorąca i piękna teraz ciązy z każdą chwilą, wiesz że kochać Tobie nie wolno ale tylko dzięki temu żyjesz, wątpisz czy kiedykolwiek będzie Wam dane być razem i smutek wypełnia Ci serce, gorycz i żal drażni Twoją duszę - myślisz - po co? czy warto? czy wszystko to w co wierzysz będzie kiedyś dane Ci przeżyć, czy sen Twój kiedykolwiek stanie się jawą....?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz